Witam.
Jest to mój pierwszy test więc proszę o wyrozumiałość
Teraz konkrety.
Wygląd, czyli koń jaki jest, każdy widzi.
Po wyjęciu z pudełka, pistolet prezentuje się solidnie i wygląda na prawdziwą broń.
Nie widziałem tej broni "na żywo", ale po porównaniu do zdjęć oryginału, replika jest dość wiernie wykonana.
Wersja niklowana prezentuje się okazale, choć to kwestia gustu i jak dla mnie wygląda minimalnie lepiej od "czarnego" brata.
Co może się nie podobać, to gumowane okładziny, bo znacznie lepiej prezentowałoby się drewno.
Tak wygląda opisywany egzemplarz:


Co otrzymujemy w pudełku?
Zestaw jest standardowy - pistolet z gwintowaną lufą, dwa magazynki wianuszkowe, nabój CO2 i paczkę śrutu.
Kupując Colta od forumowicza dostałem jeszcze trzy dodatkowe magazynki, które bardzo przydają się przy zabawie w strzelanie.
Pistolet posiada dwa bezpieczniki, przez co przypadkowy wystrzał jest bardzo utrudniony.
Pierwszy bezpiecznik jest jak w każdym takim pistolecie, umieszczona z boku dźwigienka.
Drugi bezpiecznik jest umieszczony na rękojeści i przy strzale trzeba go wcisnąć.
Nie przeszkadza to przy oddawaniu strzału.
Wiatrówka ta posiada dwa sposoby strzelania SA/DA, ale najlepiej jest naciągać kurek do każdego strzału, ponieważ spust robi się mięciutki i zapobiega to szarpnięciu przy ściąganiu spustu.
Ładowanie magazynka również jest standardowe - dźwignią zwalniamy lufę, otwiera się komora, do której ładujemy wianuszek.
Ładowanie naboju CO2 odbywa się poprzez zdjęcie okładziny, odkręcenie śruby wewnątrz i odchylenie dźwigienki pod rękojeścią.

Strzelamy, czyli to co tygrysy lubią najbardziej.
Na początku zaznaczę, że Colt jest bardzo wybredny jeśli chodzi o śrut.
Jeśli ładujemy byle co, to niestety lubi się zaciąć.
Polecam śrut Tomitex sport - na 88 strzałów, tylko jeden był wadliwy.
Celność pistoletu zaskakuje. Poniżej trzy zdjęcia z dzisiejszego strzelania.
Pierwsza tarcza podpisana box, jest dziurawiona śrutem boxer, który zupełnie nie nadaje się do tego celu.
Pozostałe to już Tomitex.



Jestem mało zaawansowanym strzelcem, więc takie wyniki uważam za zadowalające.
Odległość do tarczy to jakieś 7-8 metrów, przy słabym oświetleniu (piwnica).
Celowałem "książkowo" na wdechu, pod cel.
Wydaje mi się że jest całkiem nieźle, biorąc pod uwagę mój brak doświadczenia.
Podsumowując - wiatrówka warta swej ceny (niemałej), ponieważ otrzymujemy celny i ładny pistolet na CO2.
Wiadomo do czego służą takie "zabawki", więc nie można oczekiwać cudów i na zawody z takim sprzętem nie pojedziemy
Do rekreacji jest jednak znakomity.
Wady i zalety.
Zalety:
- ciężki i dobrze leżący w dłoni
- dość mocny i celny jak na CO2
- wygląd
Wady:
- zbyt ciężki i duży dla niektórych osób
- niewielki zasięg, ale to standard w CO2
- cena (w sklepie 749zł)
To by było na tyle.
Mam nadzieję że test (jak na pierwszy raz) wykonałem poprawnie.
Podziękowania dla Roman_RL za udostępnienie zdjęć.
autor testu: Daniel "Danilo1972" Terlecki